Quad 4 fun – czyli czterokołowce w Ścigacz.pl!

Do roboty! – Suzuki KingQuad 700

To osobna opowieść. Wielki, sprawiający wrażenie ociężałego quad zaskakiwał wszystkich po kolei swoich kierowców. Lekkie dodanie gazu i wystrzeliwał do przodu niemalże jak małe (wymiarami) Yamahy. Wygodne siedzisko, optymalna pozycja za kierownicą, automatyczna skrzynia z reduktorem oraz wstecznym biegiem, do wyboru napęd 2x4 lub 4x4, blokada mechanizmu różnicowego kół przednich, do tego override – funkcja, pozwalająca na wstecznym biegu uzyskać ciąg z największym momentem obrotowym, sprawiają, że to potężna maszyna użytkowa, dająca nieprzeciętne możliwości i bezmiar zabawy. Mocny, nowoczesny silnik, niezależne zawieszenie wszystkich kół, które daje poczucie kontroli i bezpieczeństwa nawet początkującym kierowcom. Ten wybitnie użytkowy sprzęt połyka mniejsze nierówności nie dając kierowcy nawet znać o tym. Większe również nie są dla niego kłopotem. Pokonywanie wzniesień… hmm… generalnie nie zauważyliśmy wzniesień nie do pokonania. Górki, na których tajwańska technologia nie dawała rady bez rozpędu, dla Kinga nie były powodem do zmniejszenia obrotów, niezależnie od tego, jaki napęd był włączony. 50 KM z najlepszej stajni ze stoickim spokojem robi co do nich należy, nie zabiegając przy tym o zbytni rozgłos. Pełna kultura!

Wybór opcji napędu pozwala wybrać porcję zabawy, jaką zamierzasz pochłonąć. 4x4 oznacza stabilną jazdę, szybkie przemieszczanie się w terenie bez niespodzianek. Ciężko wywołać poślizg, choć nie jest to oczywiście niemożliwe. Opcja 2x4 to większa dawka zabawy. Reduktor to chyba wynalazek przeznaczony do użytku w czasie wyciągania innych sprzętów z tarapatów. Od samego dołu KingQuad dysponuje naprawdę dużym momentem.

Poza tym wyposażenie w "suchy schowek", gniazdo 12V, wygodne podesty, dodatkowe światło na kierownicy sprawia że ten duży użytkowy sprzęt jest świetną propozycją dla ludzi, którzy muszą się poruszać sprawnie po lesie, a obce im są umiejętności jazdy enduro.

Konkurencja zza miedzy

Japończycy bezdyskusyjnie ustawili swoimi produktami technologiczną poprzeczkę na tak wysokim poziomie, iż niewiele firm spoza kraju Kwitnącej Wiśni stanowić może dla nich konkurencję w produkcji quadów. Firmy, które na polu jakości i osiągów mogą stawić czoło japońskiej wielkiej czwórce, takie jak na choćby Polaris, nie są w stanie konkurować cenowo. Czyżbyśmy byli zatem skazani na korzystanie z wyrobów Suzuki, Hondy, Kawy i Yamahy? Czy na prawdę potrzeba technologii najwyższego lotu oraz wyśrubowanych osiągów, aby w grudniowy weekend świetnie się bawić na wolnym powietrzu? To także postanowiliśmy sprawdzić osobiście

Od dawna wiadomo, iż Japończykom od kilkunastu lat coraz prężniej rośnie za miedzą konkurencja. W nasze ręce trafiły dwa pojazdy tajwańskiej produkcji, z których każdy przeznaczony został do wywiązywania się z innych zadać. "Najpierw praca, a potem zabawa" – któż nie zna tego powiedzonka? Dlatego też pod lupę najpierw bierzemy użytkowy model Linhai Allroad 300.

kingquad_bok...
1,2 MB | 0:09

kingquad_bok...
1,5 MB | 0:12

kingquad_i_r...
1,4 MB | 0:11

kingquad_lin...
4,3 MB | 0:40

kingquad_lin...
4.2 MB | 0:40

kingquad_rou...
1,0 MB | 0:07

kingquad_lin...
1,5 MB | 0:12

kingquad_sko...
1,4 MB | 0:11

kingquad_sko...
0,8 MB | 0:05

kingquad_sko...
0.7 MB | 0:04

Count answers: 0

Go to forum | Reply now